Kontynuując cykl seniorskich wycieczek po raz pierwszy zaplanowaliśmy wyjazd zagraniczny.
W kameralnym gronie wybraliśmy się na Słowację a konkretnie do Doliny Bachledowej położonej na północnych stokach Magury Spiskiej.
Pogoda sprawiła, że już na starcie dzień wycieczkowy można było zaliczyć do udanych.
Jazda za słowacką granicę przebiegła bardzo sprawnie, zwłaszcza, że najnowszy odcinek Zakopianki do Nowego Targu znacznie skraca czas dojazdu.
Od Białki Tatrzańskiej Tatry widać już wyraźnie a od granicy w Jurgowie ich bielska część jest jak na wyciągnięcie ręki. Przekraczamy granicę i kierując się na Żdziar szybko docieramy do celu naszej podróży w Bachledovej Dolinie.
Tutaj czeka nas nie lada atrakcja, wyjazd kolejką gondolową i spacer ścieżką w koronach drzew.
Idziemy 1234 metrową trasa, która łagodnie prowadzi w górę wśród koron drzew.. Docieramy na 32 metrową wieżę widokową. Panorama na Tatry Bielskie, Gorce, Pieniny, Babią Górę zachwyca. Robimy pamiątkowe zdjęcia a po zejściu godzinną przerwę w kompleksie Bachledka.
Pełni wrażeń udajemy się na punkt widokowy na Strednicy i do Jurgowa gdzie przewodnik opowiada o historii i tradycjach pasterskich. Jest też okazja aby skosztować i zakupić oscypki w jednej z najlepszych bacówek na Spiszu.
Prosto z Jurgowa jedziemy do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu. Jeszcze w autokarze słuchamy o słynącej łaskami Gaździnie Podhala jak nazwał Jan Paweł II. Zwiedzanie sanktuarium, podziwianie cudownego obrazu i wsłuchanie się w historię tego miejsca powodują, że w myślach cofamy się do najważniejszych dat w historii sanktuarium. Pyszny obiad zjedzony w restauracji przy sanktuarium dopełnia wrażeń tego dnia. Udajemy się w drogę powrotną do Krakowa.















